Jak uniknąć rolowania się kremu z filtrem na twarzy
Podejrzewam, że nie jestem jedyną osobą, która zmagała się, i czasami nadal się zmaga, z rolowaniem się kremu z filtrem nakładanego na twarz.
Dzisiaj zdradzę Wam moje sposoby na to, aby rano zrolowany SPF nie zaskoczył mnie na mojej twarzy.
Znaleźliście się kiedyś w takiej sytuacji, gdzie nakładaliście na twarz skrupulatnie tonik, jedno serum, drugie serum, (trzecie serum!), krem pod oczy, esencje, krem nawilżający i wszystko jest w porządku, dopóki nie zaczniecie nakładać kremu z filtrem? I co tu zrobić? Jak to uratować? Przyznam, że do dnia dzisiejszego nie mam pojęcia jak uratować zrolowany krem z filtrem, w sytuacji, kiedy nie mamy czasu na umycie twarzy i nakładanie kosmetyków od początku. Jedyna rzecz, która odrobinkę pomaga, to wkroczenie do akcji dłoni na której nie ma żadnego produktu i delikatne strzepywanie tych zrolowanych fragmentów pielęgnacji. Ale nie powiem, żeby to było rozwiązanie, które mnie satysfakcjonuje.
Czy można jakoś tego uniknąć, lub przynajmniej postarać się, aby to rolowanie w miarę możliwości pojawiało się jak najrzadziej, a najlepiej wcale? Wydaje mi się, że da się. W ciągu ostatnich kilku lat miałam okazję wypróbować różne kremy z filtrem, i nie znalazłam konkretnej przyczyny rolowania się kremów SPF, ale znalazłam kilka sposobów na to, aby zminimalizować ryzyko, że krem mi się zroluje w momencie, kiedy już powinnam siedzieć w samochodzie do pracy.
Poniżej opiszę Wam moje sposoby na uniknięcie rolowania się kremów SPF, ich kolejność jest przypadkowa, natomiast wprowadzenie ich do pielęgnacji jest dla mnie tak samo ważne dla każdego z przedstawionych czynników.
Zacznę od odpowiedniego nawilżenia skóry. Jest to niezwykle ważne. Odpowiednio nawilżona skóra będzie wchłaniała nałożone na nią kosmetyki (o ile nie nakładamy ich za dużo) i zostawi "miejsce" na rozprowadzenie kremu z filtrem. Podstawą skóry, która będzie w dobrej kondycji jest jej odpowiednie nawilżenie. Nie ma znaczenia jaki mamy rodzaj skóry: suchą, normalną, mieszaną czy tłusta, nawilżenie jest PODSTAWĄ. Uwierzcie mi, że zmienia wszystko, ale nie na tym się dzisiaj skupiamy. Także pamiętamy, aby skóra była nawilżona, co przyczyni się do lepszego rozprowadzania kosmetyków.
Kolejną rzeczą, która w moim przypadku wpłynęła pozytywnie na aplikowanie kremu z filtrem, to nakładanie jak najmniejszej ilości kosmetyków rano. Dzięki temu ryzyko, że któraś z kolei warstwa nie będzie się chciała wchłonąć idealnie, zostaje zminimalizowane. Sugerowałabym dobrać sobie tutaj jakiś bardzo konkretny kosmetyk, który zastąpi nam kilka innych, jednocześnie dbając o odpowiednie nawilżanie skóry. Moim ostatnim odkryciem jest antystresowe serum do twarzy marki babo. Bardzo intensywnie nawilża, pięknie się wchłania i jak się uprzemy, to nie musimy nakładać na niego kremu.
W praktyce wygląda to u mnie tak, że zaczynam od esencji, następnie nakładam serum z vitaminą C, serum pod oczy, serum Babo, które zastępuje mi lżejsze sera, i na koniec krem nawilżający. Jeśli skóra jest dobrze nawilżona, to zdarza mi się pomijać krem nawilżający, ale w przypadku tego z marki Embryolisse, idealnie się sprawdza pod makijaż, ryzyko, że jego dodatkowa warstwa wyrządzi mi szkodę jest bardzo niewielkie, dlatego śmiało po niego sięgam. I na sam koniec ląduje filtr SPF.
Co jeśli potrzebujemy intensywnie nawilżyć cerę, a w powyżej opisanej pielęgnacji nie ma miejsca na więcej warstw kosmetyków na twarzy? Zostaje nam jeszcze wieczór. Wtedy to właśnie nakładam warstwowo całą masę produktów, które są odpowiedzialne za odbudowę bariery hydrolipidowe. Najczęściej jestem wtedy w domu, więc jest czas na to, aby między jedną a drugą warstwą robić przerwy i wklepywać po kolei produkty od najlżejszych do najcięższych w konsystencji. W ten sposób rano mamy możliwość ograniczenia się do minimum.
Na sam koniec rada praktyczna, krem z filtrem SPF nakładamy małymi partiami i dokładnie go rozprowadzamy, zwłaszcza przy linii włosów, bo tam najczęściej lubi się rolować.
Podsumowując, im mniej kosmetyków rano tym mniejsze ryzyko rolowania się kremu SPF, natomiast wieczorem możemy się w pełni oddać warstwowej pielęgnacji w taki sposób, żeby nasza skóra była jak najlepiej nawilżona i zrekompensować ograniczoną ilość nakładanych kosmetyków o poranku.
Mam nadzieję, że udało mi się podsunąć jakieś rozwiązanie tym osobom, które borykają się z kremami z filtrem, które lubią się rolować.
xx



Komentarze
Prześlij komentarz