Zakupy stycznia

Cześć, dzisiaj krótkie podsumowanie moich zakupów ze stycznia. Jest w nim stosunkowo niewiele produktów z kategorii beauty. 

Zaczniemy od Sephory. Szukałam od dobrego tuszu do brwi. Do tej pory miałam produkt z Maybelline, który wylądował w denku, stąd moja potrzeba zakupu czegoś nowego. Tym razem stwierdziłam, że kupię sobie coś lepszego i zaczęłam szukać w Sephorze. W związku z tym, że w styczniu możemy znaleźć całą masę przecenionych zestawów świątecznych, skusiłam się na ten właśnie zestaw. W środku, poza samym (pełnowymiarowym) żelem do brwi, jest także pełnowymiarowy tusz do rzęs oraz baza pod makijaż. Sam żel do brwi Benefit kosztuje więcej niż ten zestaw, więc też zestaw aż się prosił, żeby go wybrać. Z tuszami do rzęs mam tak, że mam je głównie z jakis boxów czy zestawów i dzięki temu mam okazję używać produktów z wyższej półki. W przeciwnym wypadku na tusze wydawałabym znacznie mniej i ominęłaby mnie cała frajda z testowania tuszy jakich bym sama nie kupiła w pełnej cenie. Jeśli chodzi o bazę, to nie jest to dla mnie niezbędny kosmetyk, ale skoro już go mam, to będę używać. 

Kupiłam sobie coś do sprzątania. Jest to zestaw na start Lessly z zapasem refilli na cały rok. Na czym to polega? Mianowicie na tym, że raz kupujemy butelkę na płyn do mycia łazienki, szyb i luster oraz uniwersalny (w sumie trzy butelki), a potem dokupujemy tylko refille. Chodziłam dookoła tego zestawu już od dawna, więc ten zakup zaliczyłabym do bardzo przemyślanych. Produktów używam już od ponad miesiąca i jestem bardzo zadowolona. Dodatkowo jest to rozwiązanie bardzo ekelogiczne i jeśli mogę z niemo skorzystać, to chętnie skorzystam. I tak właśnie zrobiłam. 

Od kilku lat jestem zakochanach w ubraniach z Oysho. Zawsze jak są wyprzedzażę, staram się coś upolować, bo wiem, że nie będę potem wychodziła z tego co wtedy kupię. Tym razem wybrałam sweter z zimowym krajobrazem. Celowo zimowy, a nie świąteczny, żebym mogła go nosić cały rok. Powiem tak, sweterek jest prześliczny i za nic nie żałuję tych 70 wydanych złotych. 

Trafiło się też coś na Vinted - buty Vagabond. Wiosenne, coś w rodzaju balerin, ale bardziej zabudowane, coś jak ciżemki. Wydałam na nie coś około 30 zł, ich stan jest idealny i jestem niezwykle dumna z tego zakupy. Podobnie jak większość z was, nie mogę doczekać się wiosny. 

Dalej w temacie ubrań. Zaopatrzyłam się kilka par dresów i jeansów. Wiadomo, że te jeansy nie będą najlepszej jakości, ale szukałam takich spodni na co dzień, których nie będzie mi szkoda, jak coś się z nimi stanie i często też będą prane. Zamówiłam mnóstwo rzeczy, chyba z 17 sztuk, ale potem zrobiłam przesiew i zostawiłam tylko 4, takie perełki. Ostatnio w dresy się zaopatrzyłam kilka lat temu i większość z nich do tej pory zniszczyłam. 

Jeszcze mam jeden kosmetyk, na niego też długo czekałam. Pamiętałam, że w styczniu są urodziny marki BasicLab, więc czekałam na ten dzień, żeby zapolować na coś w promocji. Tym czymś było liftingujące serum pod oczy. Kupiłam je dlatego, że pojawiają mi się pierwsze zmarszczki, głównie mimiczne) dookoła oczu oraz worki pod oczami to moja codzienność. To serum obiecuje zniwelować to, z czym się borykam, więc kupiłam. Od razu duże opakowanie. Serum jest bardzo lekkie i płynne, przez cos bardzo wydajne. Szybko się wchłania i doskonale sprawdza pod makijażem. Bardzo się ciesze z tego serum, warto było czekać i kto wie, czy nie wrócę po kolejne...?

Sundose - wrociłam do suplementacji. Wyniki badań wyszły mi, jak to mówią włosi, così così, więc postanowiłam zainwestować w zdrowie. Wszystkie składniki w mojej recepturze dobrane są pod kątem wyników badań tak, aby nieco podreperować zdrowie. Planuję zrobić sobie kilkumiesięczną kurację, żeby wszystko wróciło do normy. Poniżej zostawiam mój kod rabatowy, który da Wam 20 zł zniżki na pierwsze zamówienie: sun7082778327c. Jeśli nie znacie jeszcze Sundose, to w skórcie powiem, że jest to indywidulnie dobrana suplementacja. Można skorzystać z gotowych zestawów, lub skomponować własny zestam witamin i minerałów dobranych sticte pod siebie. Korzystając z subskrubcji zaczyna się ze zniżką 15%, a potem co miesiąc się ona zwiększa, aż do 30%. Gotowy zestaw otrzymujecie co miesiąc z dostawą do domu, lub do Paczkomatu, zależy jaką metody dostawy sobie wybierzecie. 

To byłoby na tyle, jeśli chodzi o zakupy ze stycznia. Jest ich mniej niż w grudniu, czy mi się wydaje?

xx



Komentarze

Popularne posty