Mniej!

"Mniej" to jest słowo klucz w (mojej) pielęgnacji włosów.

Zacznę od tego, jakie są moje włosy. Określiłabym je jako średnioporowate w kierunku wysokoporowatych, bardzo podatne i z dużą tendencją do puszenia się. 

Kiedyś to właśnie puszenie było moją największą zmorą, ale odkąd zaczęłam używać odżywek to udało mi się ten problem opanować. 

Po wielu latach prób i błędów udało mi się zrozumieć co najbardziej moje włosy lubią, co się u mnie sprawdza a co nie, jakich kosmetyków szukać oraz na czym polega równowaga PEH i jak ją wprowadzić do pielęgnacji. 

Momentem przełomowym była pandemia, kiedy to pracując w domu, miałam więcej czasu na skupienie się na pielęgnacji włosów, które nigdy nie były dla mnie priorytetem. Zaczęło się od tego, że po każdym myciu stosowałam odżywkę, wprowadziłam regularne olejowanie, maski, wcierki i peelingi. Nagle się znalazł na to czas. 

Nie będę się skupiała tutaj na konkretnych produktach, o tym zrobię post kiedy indziej. 

Chciałabym tutaj podkreślić fakt, że ilość produktu, jaką nakładamy na włosy ma naprawdę znaczenie. Tak, jak już napisałam wcześniej, moje włosy są średnioporowate w stronę wysokoporowatych. Wydawałoby się, że w tej sytuacji ciężko będzie je przeciążyć, a jest wręcz przeciwnie. W moim przypadku sprawdzą się produkty dopasowane to porowatości, którą wskazałam chwilę wcześniej, ale przy bardzo (!!!) uważnym kontrolowaniem ilości nakładanego produktu. 

Fakt, że moje włosy są bardzo długie, niemalże wysokoporowate, nie oznacza, że każda ilość produktu będzie ok. Nie jest to też łatwe, bo często odnoszę wrażenie, że powinnam dołożyć jeszcze produktu, i jeśli tak właśnie robię, to prawie zawsze kończę z przeciążonymi włosami, brakiem objętości i przyklapem. 

Jeśli macie jakiś kosmetyk do włosów, który nie soprawdza się u Was, bo zbytnio przeciąża Wam włosy, spróbójcie przy kolejnej aplikacji nałożyć go mniej. 

Poza tym, że kluczowa jest mała ilość produktu, niezwykle ważne jest także bardzo dokładne spłukanie. 

Mam nadzieję, że może komuś udało mi się pomóc w poradzeniu sobie z "niedziałającymi" kosmetykami do włosów. 

xx



Komentarze

Popularne posty