Zakupy #4
Tak naprawdę, to mogłabym nazwać ten post: zakupy z jednego dnia. Ostatnio nie mam większych potrzeb na kosmetyki. Kilka rzeczy mi się kończy i od jakiegoś czasu już mniej więcej wiedziałam, czym je zastąpię. Z tego powodu wstrzymałam się z zakupami do 8 marca, licząc na jakieś zniżki z okazji Dnia Kobiet.
Warto było, bo załapałam się na kilka promocji, jakich normalnie pewnie by nie było, oczywiście nie biorąc pod uwagę Black Friday.
Obecnie kończą mi się dwa kosmetyki: olejek do demakijażu i SPF. O ile w buteleczce z olejkiem widzę ile jeszcze mi na dnie zostało, tak w przypadku SPF zamkniętego w opakowaniu airless, nie mam pojęcia na ile jeszcze mi starczy.
Zaczniemy od produktu do demakijażu. Na 2-3 użycia został mi olejek Naturalme z Rossmana. Kupiłam go na początku grudnia zupełnie przypadkiem, bo potrzebowałam czegoś "na już" i padło na niego. Starczył mi na ponad trzy miesiące codziennego używania. Jako zamiennik padło na balsam do demakijażu eeny meeny. Jeśli ktoś czyta na bieżąco posty, pewnie zada sobie pytanie, dlaczego nie kupiłam olejku z Resibo, przecież trąbiłam o nim na prawo i lewo w poprzednich postach. Już tłumaczę. Balsam eeny meeny wygrał ceną, faktem że jest nowością, którą chcę przetestować oraz tym, że w ich sklepie kupowałam SPF i miałam darmową dostawę i tak go kupiłam razem z kremem. Na pewno można się spodziewać za jakiś czas recenzji na blogu.
***spoiler *** sprawdza się świetnie! a emulguje tak, że w życiu czegoś takiego nie widziałam.
Kolejnym kosmetykiem, który nie jest niezbędny, ale ma sprawić, że brwi i rzęsy zrobią efekt WOW na moim ślubie to serum z MAWAWO do brwi i rzęs. Akurat udało mi się trafić na promocję w Drogerii Pigment na tą markę.
Przy okazji zakupów (na prezent) w Sephorze, dostałam próbkę Sleeping Lip Mask Laneige. W opakowaniu jest 0,8 grama, ale używam już równo od tygodnia i została mi jeszcze połowa. Muszę przyznać, że ten mini słoiczek z maseczką na noc do ust, o pojemności 20 g, jak najbardziej wart jest swojej ceny. Niesamowita jest ta maska, na pewno przy najbliższej okazji kupię sobie pełnowymiarowe opakowanie. Widziałam sporo ofert na Allegro.pl, ale w komentarzach wszyscy narzekali, że to podróbki, więc polecam kupować ten produkt tylko w sprawdzonych miejscach.
Na koniec została mi maseczka w płachcie do twarzy Jumiso, wybrałam łagodzącą. Kupiłam ją tylko i wyłącznie dlatego, że zapragnęłam chwili luksusu po ciężkim dniu. Promocji na niej wielkiej nie było, tu raczej przeważyłą chęć dogodzenia sobie niż ugrania jakiegoś wielkiego deala.
Mam jeszcze kilka nowości, ale o nich już w kolejnym poście, bo to inna historia...



Komentarze
Prześlij komentarz