Face Theory Signature Moistruiser M1 krem nawilżający

Dzisiaj rano skończył mi się krem, który koniecznie chciałabym Wam polecić. Mowa o kremie nawilżającym z Face Theory Signature Moistruiser (M1)


Cena wynosi 11,99 euro, ale gdy kupuje się dwa na raz (można np. z koleżanką), to wychodzi taniej. Dodatkowo na pierwsze zamówienie z kodem FB30 dostajemy 30% zniżki, więc się opłaca. 

Kremu używałam od początku grudnia, teraz mamy koniec lutego i właśnie mi się skończył, czyli używałam go ponad dwa miesiące. Można to zaokrąglić do 2 miesięcy, bo zrobiłam chwilową przerwę starając się dojść do tego co mnie uczuliło, po kolei eliminując różne kosmetyki. Krem okazał się niewinny.

W związku z tym, że ma masło shea zaraz na początku składu, został jako pierwszy oskarżony o wysypkę na twarzy, bo bałam się, że mnie zapycha. Pamiętam, ulgę jaką odczułam na twarzy, po tym jak go nałożyłam po przerwie. Wtedy go chyba najbardziej doceniłam. 

Mnie się trafiła wersja kremu w opakowaniu z pompką. Podobało mi się, bo było przezroczyste i widać było, jak kremu ubywa. Jakiś czas później, jak kupowałam ten sam krem moim siostrom, to producent już zmienił opakowania i przyszły do nas w szklanych słoiczkach, bardzo eleganckich. 

Krem ma dosyć gęstą konsystencję, bardzo gładko się rozprowadza. Sprawia wrażenie ciężkiego, ale szybko się wchłania. Zapach można sobie wybrać, do wyboru jest mandarynkowy lub bezzapachowy. 

Nakładałam go rano i wieczorem. Doskonale sprawdzał się pod makijaż, w moim przypadku podkład mineralny. Bardzo dobrze nawilża i podkład się na nim długo trzymał. 

Poleciłabym go osobom, które szukają dobrze nawilżającego kremu do stosowania na co dzień. 

W składzie znajdziemy między innymi witaminę C, którą raz na jakiś czas warto aplikować na naszej skórze. Kwas hialuronowy dba o nawilżenie a gliceryna stoi na straży utraty wody. W składzie nie znajdziemy parabenów i silikonów. Olejek arganowy sprawi, że nasza cera będzie odżywiona i  promienna. 

W związku z tym, że miałam krótką przerwę w jego stosowaniu, zauważyłam różnicę w stosowaniu w porównaniu do innych kremów. 

Skład: Aqua, glycerin (humectant), butryospermum parkii (shea butter) fruit, glyceryl monostearate SE (vegetable-derived emulsifier), helianthus annuus (sunflower) seed oil, prunus armeniaca (apricot kernel) oil, cetyl alcohol (coconut fatty acid), olea europaea(olive) fruit oil, stearic acid, oryza sativa (rice) bran oil, sodium levulinate (preservative from sugar cane), sodium anisate (preservative from aniseed), sodium hyaluronate (salt of hyaluronic acid), aloe barbadensis leaf juice, glyceryl caprylate (emollient), xanthan gum (rheology modifier), argania spinosa (argan) kernel oil, tocopherol (natural vitamin e), zinc oxide (non-nano), sodium ascorbyl phosphate (stabilised vitamin c), ferulic acid (antioxidant from rice bran).

Wszystkie prawa autorskie, dotyczące zdjęć, należą do autora, źródło

Komentarze

Popularne posty