Look Fantastic Beauty Box Styczeń 2020

Kilka dni temu trafiło do mnie czwarte już z kolei pudełko od Look Fantastic. Dostałam je z lekkim opóźnieniem, bo byłam na krótkim urlopie, ale już mogę się nim w pełni cieszyć. 


Zawartość pudełka bardzo mi się spodobała. Już pierwszego dnia okazało się, że praktycznie rzecz biorąc, to prawie wszystkie kosmetyki (poza kredką do ust) mogę użyć przy wieczornej pielęgnacji. Ale frajda! 

Koszt pudełka wyniósł mnie 65 zł, a wartość kosmetyków to 69,89 £, co w przeliczeniu daje 347 zł. 

Teraz po kolei kilka słów o każdym z produktów. 

Gościem specjalnym w tym wydaniu jest Ekooking Moistruising Serum 10 ml (£ 21.50). Bardzo wydajny kosmetyk, w konsystencji przypomina bardzo rzadki bezbarwny żel, ale nie na tyle lejący się, że nie da się rozprowadzić po twarzy nie tracąc w międzyczasie połowy. Używam go od kilku dni rano i wieczorem. Rezultat było widać już po pierwszym użyciu, skóra jest bardzo nawilżona, gładka i elastyczna. Świetny produkt. 

Lord & Berry Ultimate Lip Liner Nude (£ 15). Zrobiłam niemały reserach w Internecie i wszystko wskazuje na to, że jest to świetny produkt. Osobiście nie używam kredek do ust, więc chwilowo kredkę chowam. Na pewno jej nie oddam, bo jak kiedyś przyjdzie mi użyć kredki do ust, to wyciągnę właśnie TĄ kredkę i będzie jak znalazł. Za dobry produkt, aby się go pozbywać, nawet jak się na co dzień nie używa. 

Glov Moon Pads x3 (£ 7.11) świetna alternatywa dla jednorazowych płatków kosmetycznych. Producent podaje na swojej stronie, że każdy płatek zastąpi nam około 500 jednorazowych płatków, trzeba przyznać, że to duża oszczędność. Miałam już okazje wypróbować je z samą wodą jak i mleczkiem do demakijażu. W obydwu przypadkach sprawdzają się doskonale. Po użyciu, należy je uprać w pralce lub ręcznie z mydłem. Ja stosuję tę druga opcję. Po każdym użyciu od razu czyszczę je wodą z mydłem i są jak nowe. Dodatkowy atut tego produktu to taki, że sprawdzą się idealnie podczas podróży. 

Mio Skincare Boob Tube 30 ml (£ 9) balsam ujędrniający do szyi, dekoltu i biustu. Opakowanie niby małe, bo jedynie 30 ml, ale za to jakie wydajne! Za pierwszym razem wycisnęłam dwie pompki i potem jak się okazało, że za dużo, to aż mi było smutno, że nie mogę wcisnąć do opakowania tego, co mi zostało. No nic, teraz pozostało mi tylko wklepywać w siebie tyle czasu, na ile mi starczy kremu. Produkt jest bardzo lekki w swojej konsystencji o super przyjemnym zapachu. Pierwszy raz mam kosmetyk o tak ciekawym zapachu, po nałożeniu wdycham to co zostało mi na dłoniach, żeby nacieszyć się zapachem. Mała rzecz, a cieszy. 

Australian Bodycare Blemish Stick 9 ml (£ 9.99) to olejek, który ma redukować przebarwienia, goić blizny i oraz plamy a także łagodzić wszelkie wypryski. Bardzo mi się spodobał ten produkt, bo mimo tego, że ma w składzie olejek z drzewa herbacianego, to nie wypala mi nic na twarzy. Jest silny, czuć bardzo olejek, lecz nie jest to produkt podrażniający, na szczęście. Na wypryskach jeszcze nie próbowałam, ale na niewielkiej uczuleniowej wysypce, jak najbardziej się sprawdza nie podrażniając skóry. 

Sebastian Professional Dark Oil Lightweight Shampoo & Conditioner 50 ml (£ 7.92) Szampon, który obiecuje oczyszczenie włosów oraz przywrócenie lekkości i blasku naszym włosom. Tak to jest właśnie opisane przez producenta. Całego efektu ma dopełnić odżywka, która została dołączona do zestawu. Dzisiaj rano skończyłam szampon, który miałam otwarty i od jutra będę testować ten komplet. 

W sumie w pudełku było 7 kosmetyków, bo odżywka była tym dodatkowym. Miły prezent na rozpoczęcie nowego roku. W pudełku tradycyjnie dostajemy gazetę ELLE oraz mini magazyn Look Fantastic. 

Od stycznia mamy nowy design pudełek. Po pierwszym ciężko ocenić jakie one będą, mnie osobiście, bardziej podobały się mniej krzykliwe kolory. Zobaczymy, już nie mogę się doczekać kolejnego pudełka :)

Wszystkie prawa autorskie, dotyczące zdjęć, należą do autora źródło

Komentarze

Popularne posty