Ciasto z owocami, które musi się udać
Nie lubię piec ciast z owocami, bo podczas pieczenia wypuszczają sok, ciasto staje się mokre i wychodzi zakalec. Z góry odpada pieczenie takiego ciasta na jakąś okazję, bo dopiero jak się je kroi, to widać jak duży zakalec nam wyszedł, bo czasami jest taki jadalny.
No nic, robie podejście po raz kolejny, cisto się właśnie piecze, więc na końcu Wam napiszę z jakim rezultatem, na razie sama nie wiem.
Przepis który znalazłam jest wyjątkowo prosty, pochodzi stąd.
Muszę przyznać, że podczas robienia ciasta, byłam dobrych myśli, bo ciasto tak pięknie się ucierało i było coraz to bardziej puszyste. I nie opadało. Zrobiłam wszystko, jak było napisane w przepisie i teraz czekam.
Poniżej podaję składniki i wykonanie.
6 jajek
3/4 szklanki cukru
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150 ml oleju
600 g świeżych lub mrożonych owoców
D samego przygotowania starczy nam jedna miska.
- wbijamy tam białka i ubijamy na pianę
- dodajemy po łyżce cukier
- dodajemy po jednym żółtku
- wlewamy powoli olej
- wyłączamy mikser
- przesiewamy mąkę z proszkiem i dodajemy ją do naszej masy
- na koniec delikatnie wszystko mieszamy
- masę należy wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i na wierzch wysypujemy owoce (moje były lekko rozmrożone)
- Piec w temperaturze 170 stopni 45-60 minut
Tak wygląda cała filozofia przygotowania ciasta. Robimy je w jednej misce, po kolei dodajemy składniki, przekładamy do foremki i czekamy aż się ciasto upiecze.
U mnie owoców było dużo, praktycznie stworzyły warstwę tej samej grubości co same ciasto, ale teraz jak podglądam co się dzieje w piekarniku, to widzę, że ciasto idzie w górę, a owoce w dół.
Oby się udało!
P. S.
Udało się!

Komentarze
Prześlij komentarz