Dlaczego demakijaż jest tak ważny i jak go poprawnie wykonać
Należy tutaj na samym początku zaznaczyć, że wieczorne mycie twarzy żelem, to nie jest to samo co demakijaż. Ile z nas wieczorem myje twarz produktem, który się pieni (żelem lub pianką) i jest przekonany, że skóra pozostała idealnie czysta?
Demakijaż i mycie twarzy żelem, to zupełnie dwa osobne kroki w pielęgnacji twarzy. Chciałabym tutaj opisać jak można sobie uporządkować wieczorną pielęgnację, żeby nie pomijać niezbędnych kroków, nie wydłużając jej jednocześnie.
Jeśli danego dnia się pomalowałyśmy, tak jak się domyślacie, należy zmyć z siebie warstwę makijażu. Już nie wspomnę o tym, że nie chodzimy spać z makijażem na twarzy, ale to pewnie już wiecie.
Poniżej przedstawię kilka produktów, które mogę śmiało polecić, do wykonania demakijażu, zanim przejdziecie do mycia twarzy zwykłym żelem, pianką czy kremem.
Nivea, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Produkt, którego udało mi się zużyć wiele opakowań. Co jakiś czas od niego odchodzę, bo podrażnia moje oczy, ale potem wracam, bo dobrze zmywa makijaż oka. Tak, muszę tu zaznaczyć, że nie jest to idealny produkt, po użyciu, mam wrażenie, że mam tzw. piasek w oczach. Oczy nawet nie szczypią, ale są zmęczone, tak jak bym chciała od razu iść do spania. Jeśli już muszę go użyć, to odkładam zmycie makijażu na moment tuż przed snem, żeby jak najkrócej czuć coś nieprzyjemnego w oczach. Działanie produktu jest bardzo dobre, ale skutki uboczne nie za przyjemne.
Resibo, olejek do demakijażu
Cudo! Bardzo często do niego wracam. Wystarczy nałożyć niepełną pompkę na dłoń, a potem delikatnie masować twarz. Można wtedy poczuć, że wszystko co chcemy zlikwidować z twarzy, rozpuszcza się. Na koniec zmoczoną ściereczką (jest dołączona do produktu) należy bardzo delikatnie "ściągać" nałożony produkt z twarzy. Zobaczycie wtedy ile rzeczy na niej zostanie. Na koniec trzeba umyć ściereczkę mydłem naturalnym. Nie każde mydło domywa, to co zostaje na ściereczce, co może nas denerwować, wypróbowałam ich wiele. Jedyne mydło, które domywa ściereczkę tak, jak bym sobie tego życzyła, to jest mydło do rąk Isany, dowolny zapach, można je dostać w Rossmanie. Dodatkowy plus należy się za to, że produkt jest całkowicie naturalny.
Spotkałam się z osobami, które "brzydził" fakt, że widzą na ściereczce co ściągają z twarzy, po tym jak zaczęły używać tego produktu. Ja bym tu obróciła to spostrzeżenie w ten sposób, że osoby te w końcu zauważyły ile rzeczy muszą zmyć z twarzy każdego dnia, bo w przeciwnym wypadku będą działały niekorzystnie na cerę. Rzeczywiście, widok nie należy do najbardziej estetycznych, ale chyba lepsze to niż zostawianie naszej twarzy no stop przyblokowanej przez ciężkie kosmetyki do makijażu, nałożone w rano.
Glov, rękawica do demakijażu
Bardzo praktyczna rzecz, prosta w użyciu. Sama ściąga twarzy cały makijaż, bez użycia żadnego produktu myjącego (robimy to w kolejnym kroku, jakim jest mycie). W codziennym myciu rękawicy, podobnie jak w przypadku olejku Resibo, doskonale sprawdzi się mydło Isana z Rossmana. Osobiście mam w domu zawsze jedną rękawicę i zabieram ją ze sobą na wyjazdy, zamiast innych produktów, które mogą się wylać, albo po prostu zajmują miejsce w bagażu.
Produkt, który znalazłam na Ekocudach, podczas listopadowej edycji w Warszawie. W związku z tym, że maluję jedynie oczy, a na twarz nie nakładam nawet podkładu, szukałam jakiegoś niewielkiego produktu, zwyczajnie chciałam kupić sobie coś nowego, tak o. Bardzo jestem zadowolona, nakładam niewiele na palec, masuje oko i wszystko co na nim było jest rozpuszczone, potem zmywam to produktem do mycia twarzy. Bałam się, że ten kosmetyk wywoła szczypanie lub będzie mnie podrażniał, a tu niespodzianka. Żadnych skutków ubocznych nie odczuwam, bardzo możliwe, że nie będzie to moje jedyne opakowanie tego produktu.
Czarszka, Balsam do mycia twarzy
Mój pierwszy produkt z jakim z którym miałam styczność, którego działaniem było rozpuszczanie makijażu. Nie dość, że był to pierwszy produkt tego typu, to jeszcze go sobie sama zrobiłam z tego przepisu. Produkt niesamowity, robiłam go kilka razy zanim jeszcze Czarszka zaczęła go sprzedawać. Dzisiaj można znaleźć tutaj produkty wykonywane przez Czarszkę, jeśli nie odważycie się spróbować same coś wykonać z jej przepisów, bo warto! Balsam ma niesamowity zapach, pamiętam, że gdy stal u mnie w łazience, wieczorne mycie twarzy było niesamowicie relaksującym momentem. Jak sobie teraz odtwarzam ten zapach, to aż mi się zachciało zamówić produkty i zrobić sobie takim balsam osobiście znowu... Podsumowując: genialny produkt, nie sądzę, aby ktoś się na nim zawiódł. Jeśli chodzi o samo zastosowanie, to trzeba go nałożyć na twarz i masować, masować, napawać się zapachem i zmyć produktem myjącym.
To by było moje podsumowanie produktów do demakijażu, które osobiście wypróbowałam i bardzo polecam każdemu, kto szuka swojej rutyny pielęgnacyjnej.



Komentarze
Prześlij komentarz