Jak się samemu zorganizować z uprawianiem sportu
Chciałam dzisiaj Wam opowiedzieć o tym
jak można się zorganizować w samodzielnie z regularnym uprawianiem sportu.
Osobiście przez ponad pięć lat
chodziłam na siłownie minimum cztery razy w tygodniu, im częściej tym lepiej
wydawało mi się. W napięty program dnia złożony ze studiów dziennych oraz kilku
prac z doskoku wplatałam zajęcia fitness na siłowni. Od 6 rano potrafiłam nosić
ze sobą ekwipunek sportowy, żeby o godzinie 21 pojawić się na sali fitness i
spalać kalorie. Nie rozumiałam jak siostra (mająca dużą wiedzę na temat
aktywności fizycznej), tłumaczyła mi, że gdy jestem zmęczona, lub organizm
wyczerpany, to wysiłek fizyczny tylko pogorszy sprawę, a efektów na pewno nie
będzie. Potrzeba było kilku lat, żeby młodszej siostrze przyznać rację. W
skrócie: ćwiczymy wtedy, gdy organizm nie jest zmęczony i czujemy, że nie
robimy tego tylko dla faktu, aby odhaczyć w planie dnia sport. Oczywiście nie
mam na myśli lenistwa! Najlepsze efekty są, gdy organizm ma siłę na trening,
nie można się zakatować.
No cóż, żeby do tego dojść potrzeba mi
było kilku lat prawie codziennych ćwiczeń na siłowni, żeby tylko można było wykreślić,
z rzeczy do zrobienia danego dnia, że się poruszałam. A efektów nie było, tylko
coraz większe zmęczenie na co dzień. Żeby zrozumieć lepiej pomogła mi także
lektura magazynu Women's Health, gdzie wiele artykułów jest poświęconych
tematyce jak prowadzić zdrowy tryb życia.
Obecnie od około trzech lat regularnie
ćwiczę, a na siłowni pojawiam się sporadycznie, są na to inne sposoby, aby
trzymać formę. Od około 4 lat regularnie wycinam, ze wspomnianej powyżej
gazety, treningi i prowadzę własny, kolorowy, segregator z różnymi treningami.
Jest to wygodne, bo można sobie dowolnie komponować treningi lub, korzystać z
ćwiczeń, które są wszystkie pod ręką.
Gdybym miała polecić osobie, która
szuka motywacji do samodzielnych treningów, to poleciłabym kanał Moniki
Kołakowskiej na YouTube LINK. Monika jest genialna. Ma na
swoim kanale bardzo dużo treningów i największym atutem ćwiczenia z Moniką,
jest ten, że można co dziennie robić nowy trening, w każdym nowe ćwiczenia i
nieustannie pobudzać do pracy nowe mięśnie. Nie ma mowy, żeby ciało się
przyzwyczaiło do danych ćwiczeń, zmieniając trening dostępne online, można
zapomnieć o rutynie. Z Moniką ćwiczę regularnie, od około trzech lat i przy
każdym treningu, który zdarza mi się wykonywać po raz pierwszy, pojawiają się
także zakwasy. Mam na myśli ten przyjemny ból, związany z poruszaniem nowych
mięśni, który tylko nas motywuje, żeby następnym razem zrobić inny trening, i
żeby nowe mięśnie się uaktywniły.
Większość filmów u Moniki są to
tabaty, czyli wykonuje się przez kilkadziesiąt sekund intensywnie dane
ćwiczenie, a potem kilka sekund odpoczynku. Plus rożnych tabat jest taki, że
mają bardzo zróżnicowany czas trwania treningów. Mając pół godziny na trening,
na kanale Moniki znajdziemy film, na którym pełny trening wraz z rozgrzewką i
rozciąganiem będzie trwał niespełna 25 minut. Są też pomniejsze treningi, które
trwają nawet 2 minuty, a skupiają się na danej części ciała. Z małymi
treningami można sobie samemu skomponować dłuższy trening. Treningami
dostępnymi na kanale można dowolnie żonglować, na prawdę jest w czym
przebierać.
Pozdrawiam, wszystkich czytelników!
P.S. Ja dzisiaj już po treningu z
ciężarkami, coś czuję, że jutro się dowiem o jakiś mięśniach po bokach, o
których nie miałam pojęcia, że istnieją.
Wszystkie prawa autorskie, dotyczące zdjęć, należą do autora, Źródło

Komentarze
Prześlij komentarz