Grow Me Tender

Grow Me Tender czyli ziołowa wcierka rozgrzewająca od Anwen. 

Zacznijmy od początku. Dlaczego ją kupiłam? Ponieważ słyszałam o niej mnóstwo dobrych opinii, a efekty podobno widać gołym okiem. 

Jakich efektów możemy się spodziewać podczas stosowania tej wcierki. Wcierka zwana jest także ziołową kuracją do skóry głowy, dzięki której nastąpi zmniejszenie wypadania włosów, zagęszczenie ich, a co najważniejsze przyspieszenie wzrostu! Czy wierzyłam w te wszystkie obietnice jak kupowałam tą wcierkę? Przyznam, że raczej nie, ale liczyłam na to, że jakąś minimalną zmianę zobaczę, bo skądś w końcu muszą się brać te wszystkie pozytywne opinie. 

Przyjdźmy do stosowania. Producent zaleca, żeby wcierkę nakładać na skórę głowy co najmniej 2 godziny przed myciem, a najlepiej to na całą noc. Co ciekawe, wcierkę należy stosować przed każdym myciem. Przez pierwsze 60 minut może wystąpić pieczenie, ale zaraz do tego przejdę. 

I tutaj mamy niespodziankę, bo właśnie się zorientowałam, że przez ostatnie trzy tygodnie źle stosowałam ten produkt. Trzymałam go na głowie około 60 min, a miało to być minimum dwie godziny. No nic, od dzisiaj będę się bardziej pilnować. 

W przypadku pieczenia, które może się utrzymywać do 60 minut, da się to przeżyć. Kilka pierwszych użyć jest najmniej komfortowych, potem skóra się (chyba) przyzwyczaja. Ja czułam dosyć mocne pieczenie w przez pierwszy tydzień używania i z każdym dniem było ono mniej intensywniejsze. Obecnie, po około 3 tygodniach używania wcierki, jest ono bardzo słabo odczuwalne.

Jedyną rzeczą, do której mogłabym się tutaj troszkę przyczepić to zapach, ale wystarczy opracować własny system nakładania, który pozwoli na jak najmniejsze wdychanie tego produktu. U mnie wygląda to tak, że unoszę włosy jedną ręką, delikatnie je napinając, pod kątem 90 stopni względem skóry głowy, i wtedy aplikuję produkt kilka centymetrów od skóry głowy, a następnie wcieram. Dzięki temu produkt nie rozpyla się na boki i trafia idealnie w skórę głowy. I tak partiami unoszę włosy, aplikuję, wcieram, dopóki cała głowa nie zostanie pokryta produktem. 

To, na co na pewno trzeba uważać jest to, żeby potem umyć ręce, bo jeśli je przez przypadek dotkniemy palcem oka, będzie szczypało...

Czy mogę coś konkretnego powiedzieć o tej wcierce? Do wczoraj myślałam, że nic, i tu się zaskoczyłam. Mając nałożoną na włosy maskę, miałam je związane w idealnego koka. Wszystkie włosy zebrane z twarzy, nakładam po kolei różne produktu podczas wieczornej rutyny pielęgnacyjnej, twarz dokładnie odsłonięta, serum po serum wklepuję i niespodzianka! Cała górna granica włosów jest pokryta małymi odrostami. Ale nie jest kilka tzw. baby hair., dwa z prawej, trzy z lewej i kilka na środku czoła. Zorientowałam się, że mam pełno włosów o długości około 1 cm, i to tak gęsto jakby kto mnie ostrzygł na zero, a teraz wszystko odrasta. 

Powiem tak, jestem bardzo zaskoczona tym produktem, pozytywnie oczywiście. Nie spodziewałam się w najmniejszym stopniu takich efektów. Myślę, że będę wracała niejednokrotnie do tego produktu no i obiecuję, że od dzisiaj będę go już stosowała poprawnie. 

Jeśli ktoś z Was szuka czegoś skutecznego na wypadanie włosów, szybszy wzrost oraz ich zagęszczenie, to w ciemno polecam tą właśnie wcierkę. 

xx
zdjęcie: link

Komentarze

Popularne posty